Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
WOSK PSZCZELI
Autor Wiadomość
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 01-03-2010, 3:08    WOSK PSZCZELI

Wosk pszczeli jest wydzieliną gruczołów woskowych znajdujących się na spodniej stronie odwłoka pszczoły. Wydzielina ta po wypłynięciu z kanalików wyprowadzających gruczołów zastyga na powierzchni oskórka pszczoły w postaci białych łuseczek, które pszczoły używają do budowy plastrów. Wosk z biegiem czasu ciemnieje, zmieniając stopniowo barwę przez żółtą do ciemnobrązowej - taka jest mniej więcej definicja wosku pszczelego.
Wszyscy wiemy, że znakomity efekt przynosi wykańczanie prac w drewnie, rzeźb naturalnym woskiem. Wosk daje połysk, aksamitną, miękką powłokę i łatwość w odświeżaniu. Wielu z nas używa wosku do zabezpieczania swoich prac, ale nie zawsze udaje nam się kupić wosk dobrej jakości, czyli wosk przede wszystkim dobrze oczyszczony, dobrze sklarowany i o ładnym kolorze. Ale nie kolor wosku jest najważniejszy, gdyż wosk wytapiany w wytapiarce słonecznej zawsze będzie jaśniejszy od wosku wytapianego w parniku wodnym, co w ogóle nie świadczy o tym, że jest lepszej jakości. Wosk pozyskiwany jest poprzez wytapianie plastrów pszczelich wycinanych z ramek, które im są starsze, tym ciemniejszą maja barwę. Na tym etapie w plastrach znajduje się pewna ilość miodu oraz inne zanieczyszczenia z ula i najważniejszym jest, aby pozbyć się właśnie miodu i innych zanieczyszczeń. Ja wolę kupować wosk bezpośrednio od pszczelarza, niż poprzez internet, gdyż widzę co kupuję. Nie zawsze jednak uda mi się kupić wosk dobrej jakości. Czasami wosk jest pięknie wybielony, ma ładny jasnożółty kolorek, a po rozpuszczeniu jest w nim pełno zanieczyszczeń, miodu i innych szczątków z ula. Tak więc od nowa muszę go po swojemu przygotować do stanu używalności. A jak to robię :?:
Postaram się to pokrótce wyjaśnić i zaprezentować 8-)

Taki wosk ostatnio kupiłem ... no cóż innego nie było :roll: :evil:



przygotowuję się więc do doprowadzenia wosku do stanu używalności. Szykuję gar w który wejdzie mi drugie naczynie z woskiem. Naczyniem do wytopienia wosku będzie wysłużone naczynie szklane, gdyż w metalowym naczyniu później na wosku osadza się dużo szarego nalotu od spodu



na spód gara kładę kratkę dystansową, by naczynie nie leżało bezpośrednio na dnie



w naczyniu szklanym układam tetrową szmatkę, by po rozgrzaniu wosku usunąć wszelkie zanieczyszczenia, wlewam wodę destylowaną - tą mam w tym roku za darmo, bo śniegu nie brakowało, a woda do wytapiania wosku powinna być miękka, kruszę wosk, dodaję trzy szczypty kwasku cytrynowego by wosk był jaśniejszy i wkładam naczynie do gara z wodą (kranową)




podgrzewająca się woda w obu naczyniach powolutku rozpuszcza wosk



gdy wosk jest już płynny wyciągam tetrę i wyciskam resztki wosku. Tetra znakomicie filtruje i odcedza zanieczyszczenia



no i tak wygląda płynny, w miarę oczyszczony i sklarowany wosk




Dla porównania: wosk przed oczyszczeniem i klarowaniem, oraz po sklarowaniu i oczyszczeniu



Teraz wosk tylko wyjąć z naczynia i przygotować miksturę z terpentyną i spirytusem :roll:
Ale czy to nam się opłaca :?: Na pewno każdy inaczej na to patrzy. Akurat ja mam warunki do takich eksperymentów i lubię eksperymentować, gdyż poznaję przy tym inne dziedziny życia (np. pszczół), poza tym jak już kupiłem ten wosk który nota bene mi nie odpowiada, to powinienem z nim coś zrobić, by go spożytkować. Oczyszczanie i klarowanie wosku jest czaso i praco-chłonne, może i kosztowne, ale i przyjemne. Przyjemny jest zapach topiącego się wosku i satysfakcja, że sam mogę coś zrobić, a jak sam robię, to wiem co robię 8-) :mrgreen:

Życzę miłego eksperymentowania i pozdrawiam, Zdzich Gotfryd
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
 
 
Jazzir
Gość
Wysłany: 02-03-2010, 10:45    Witam Gotfrydzie!

Mam pytanie do Ciebie z tej samej półki. Czy używałeś do malowania (do tego samego co wosk ) rzeźb, pasty do butów? Ale pasty w pudełku o konsystencji smaru gęstego, bo te z gąbką na końcu się nie nadają.
 
 
Darek_M 
aktywny forumowicz

Imię: Dariusz
Nazwisko: Mucha
Dołączył: 21 Sty 2008

Skąd: Bukowiec Warmińsko-mazurskie
Wysłany: 02-03-2010, 8:05    

Ja używałem na początku jak nie miałem pojęcia o wosku i powiem ,że wolę wosk .Ładny zapach i aksamitny połysk ,a na dodatek pasta wyjdzie mi drożej ,gdyż posiadam własne pszczółki.
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 02-03-2010, 8:09    

Jazzir nie eksperymentowałem z pastą do butów, choć słyszałem, że niektórzy używają jej do kolorowania (chyba do kolorowania) rzeźb. Myślę, że można by uzyskać ciekawy efekt :roll: Być może ktoś na Forum ma jakieś doświadczenie w tym zakresie, to podzieli się swoimi spostrzeżeniami i uwagami, do czego bardzo zachęcam.

Pozdrawiam Zdzich Gotfryd
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 02-03-2010, 10:08    

Moją pierwszą rzeźbiułę pociągnęłam właśnie pastą do butów..bezbarwną, na ciepło..nagrzewając drewno suszarką. Wchłonęła się ładnie , drewno się też ładnie wypolerowało i dotyku jest przyjemne jak aksamit. Ale..po jakimś czasie niestety zaczęły pokazywać się białe plamy :roll: Czy jest coś źle zrobione..czy wina pasty, nie wiem ! Wygląda to nieładnie..zastanawiam się nad poprawieniem, bo chociaż była prezentem, to jest dla mnie dostępna. No ale z perspektywy tych plamek, raczej do pasty nie zachęcam.
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 02-03-2010, 10:35    

Jeśli do wosku dodana jest parafina - a taka pewnie w paście do butów się znajduje, to siłą rzeczy nałożona warstwa po czasie się złuszczy na biało i będzie fatalnie wyglądać :-/ Dlatego czasami warto poświęcić troszkę czasu i samemu sobie przygotować miksturę do zabezpieczania swoich prac, by nie było niespodzianek. Wracając do wosku, to powiem, że nawet cieszę się, że kupiony wosk jest nieco zanieczyszczony, gdyż jest ta pewność, że nie ma nim żadnych "uszlachetniaczy" i po oczyszczeniu go domowym sposobem wchodzimy w posiadanie doskonałego "towaru" :roll: :mrgreen:
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
 
 
blackberry
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 02-03-2010, 10:57    

Można też kupić węzę w sklepie ogrodniczym , ogrodniczo- pszczelarkim, jaki tam kto ma "pod ręką" i też jest pewność że to czysty wosk.Bo jeśli nie ,to pszczoły by same zweryfikowały, ;no jest pewne ale , węza jest droższa, ale na miejscu , od ręki , pewna i kolor(jasna).
A sposób najlepszy to: poszukać w sąsiedztwie kogoś kto ma pszczoły(nawet symbolicznie jedną rodzinę) i teraz najważniejsze... uśmiech służbowy NR-5 (kobiety mini) odpowiedni bajer, jakaś płaskorzeźba, albo co lepsze zrobienie lub pomoc w wykonaniu ula figularnego(baaardzo szerokie pojęcie) i dostęp do wosku czystego jest zapewniony.Każdy pszczelarz chciałby mieć chociaż jeden ul rzeźbiony.
Noo i co? to A śśsio : do roboty, do roboty..... :mrgreen: :mrgreen:
 
 
Jazzir
Gość
Wysłany: 03-03-2010, 1:51    

Morima, Ja robiłem z pastą do butów w ten sposób:
- pastę można rozpuścić albo podpalić by się rozpuściła , lub rozpuścić podgrzewając w jakiś sposób ( ostrożnie używając ognia otwartego, tak czy owak). Nałożyć ciekłą, w miarę możliwości cienką warstwę i potem po przetarciu ogrzać elektryczną opalarką lub w najgorszym wypadku suszarką. Chodzi o temperaturę ( dość wysoką ale nie za wysoką bo przypali się drewno). Chodzi oto by wniknięcie pasty było głębokie. I od razu przecierać finalnie szmatką. Rozpuścić można w terpentynie również pastę.
Pytałem o ten sposób Gotfryda by przybliżyć najprostszy sposób niejako woskowania. Może nie każdy z zainteresowanych ma możliwość, albo chęć pozyskania wosku i otrzymania późniejszej mikstury. Jednakże wosk naturalny rozpuszczony jest najlepszy oczywiście , jak to przedstawił Gotfryd. Miłego eksperymentowania. Jazzir
 
 
waski 
aktywny forumowicz


Imię: Marek
Nazwisko: Wąski
Dołączył: 11 Wrz 2008

Skąd: Jastrzębie - Ruptawa
Wysłany: 16-03-2010, 7:09    

No i udało mi się :-) :-) :-) .Zdzichu serdeczne dzięki za twoje porady ,robiłem dokładnie jak pisałeś i pokazałeś na zdjęciach .Wosk który miałem był podobnego koloru jak ten twój .Zobacz jak mi fajnie to wyszło. :-)

_________________

 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 16-03-2010, 8:08    

Marek dla to mnie najpiękniejsza dzisiaj wiadomość. Cieszę się, że bez huku, szumu i niepotrzebnego znęcania się nad klawiaturą moja porada komuś się przydała. To miłe dla mnie 8-) :mrgreen:

Pozdrawiam Zdzich
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
 
 
jon65 
aktywny forumowicz

Imię: Janusz
Nazwisko: Grządko
Dołączył: 06 Paź 2009

Skąd: Międzyrzecz, lubuskie
Wysłany: 23-06-2011, 7:14    

odgrzeję trochę temat, ostatnio pozyskałem trochę wosku i próbowałem zrobić sobie pastę do woskowania, ponieważ w wersji "prosto od pszczoły" jest twardy i nie da sie go nanosić, więc podgrzałem w garnku, tak troche po chamsku, nalewając wody do stalowego garnka i na to wosk i podgrzewając na wolnym ogniu( pominąłem szmatkę i trochę paprochów został:( ale problemem dla mnie jest ilośc dodawanej terpentyny, ponieważ chodzi mi o taką gęstość pasty jak miękkie masło ( podobną pastę do woskowania kupiłem sobie tye że czarną i extra się nakłada. na jakieś pół kilo , może 60 dkg wlałem prawie litr terpentyny i nadal po ostygnięciu jest twarde nie tak jak na początku ale jeszcze za bardzo, czy jeszcze coś innego trzeba dodać żeby uzyskać odpowiednia pastę czy lać terpentynę do skutku?
_________________
jon65
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 26-06-2011, 11:31    

Terpentyna rozpuszcza wosk i jeśli chcesz uzyskać elastyczną konsystencję wosku to musisz dać tyle terpentyny, na ile zadowoli cię gęstość i konsystencja wosku. Pamiętaj jednak, że terpentyna szybko odparowuje i od czasu do czasu należy uzupełnić jej brak w wosku by nadal miał konsystencję jaka cię zadowala. Tak przygotowany wosk przechowuj w zamkniętym naczyniu by zbyt szybko nie twardniał.

Miłego eksperymentowania
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
 
 
nina 
aktywny forumowicz

Imię: Nina
Nazwisko: Nina
Dołączyła: 25 Kwi 2010

Skąd: Polska
Wysłany: 28-06-2011, 7:41    

używam gotowego wosku liberon- mam problem z powstawaniem białych plam na płaskorzeźbach i podtapiam je ostatnio opalarką, daje to jako takie efekty.Nie wiem do końca czemu się pojawiają, ale zauważyłam ze jak doskonale wyszlifuję i nakładam wosk naprawdę cienką warstwą jest lepiej.Czasem jednak gdzieniegdzie wyłazi.Opalarka dobra na wszystko :mrgreen:
Z naturalnym woskiem jeszcze sie nie bawiłam, ale miłe że taka instrukcja sie tutaj pojawiła:)
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 28-06-2011, 8:26    

Robiłem kiedyś rzeźbione framugi do drzwi. Malowane były, podobnie jak drzwi, Sadolinem-kolor: teak. Dla lepszego efektu zawoskowałem tę moją pracę pastą woskową w/g przepisu Zdzisława.
I framuga zewnętrznych drzwi w dolnej części, gdzie zacinał deszcz, pokryła się jasnym nalotem.Powtarzam, nie była to plama a nalot, intensywny u dołu i zanikający im wyżej.
Nie było tego na wewnętrznych elementach framugi. Sądzę że wosk(a może nadmiar wosku) w połączeniu z wodą tworzy taki nalot. Po intensywnym przepolerowaniu już się to nie powtórzyło.
 
 
nina 
aktywny forumowicz

Imię: Nina
Nazwisko: Nina
Dołączyła: 25 Kwi 2010

Skąd: Polska
Wysłany: 29-06-2011, 5:44    

Tak wilgoć też swoje robi na pewno, nie można np. na mokro przecierać płaskorzeźb woskowanych.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone