Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
Organizacja czasu.
Autor Wiadomość
Darek_M 
aktywny forumowicz

Imię: Dariusz
Nazwisko: Mucha
Dołączył: 21 Sty 2008

Skąd: Bukowiec Warmińsko-mazurskie
Wysłany: 12-04-2008, 7:54    Organizacja czasu.

Jak zarządzacie swoim czasem. Ja jak rzezbię to nie mam czasu na nic innego i odwrotnie jak przestaję rzeżbić to znowu jakiś czas nic nie rzeżbię i wtedy wydaje mi się ,że rzeżbienie może poczekać , że szą sprawy ważniejsze, praca zawodowa, rodzina , działka, dom. Jak to robić żeby to wszystko tworzyło jakąś harmonię. Nie jestem już w stanie wolnym inni są zależni odemnie ( żoneczka, dzieciaczki).
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 12-04-2008, 8:29    

To jest prawda życie z artystą nie jest takie łatwe, sam bym o tym nie wiedział , ale córka mi nieraz to wyjaśnia , żona niestety jest osobą niesłyszącą i moje życie jest o wiele bardziej skomplikowane, wiele spraw jest ciężko rozstrzygnąć. Córka mi mówi , ze ja jestem człowiekiem trochę przekraczającym jakieś normy obycia ludzkiego. Potrafię pójść do kogoś bez zaproszenia - sam się wprosić, gadam o jakiś nie stworzonych rzeczach , gdzie tak naprawdę inni nie wiedzą o czym ja właściwie mówię . Słyszę też od innych, że artyści to dziwaki, ja myślę, że i po trochę to może jest i w tym trochę prawdy. Po prostu artyści widzą być może trochę inaczej ten świat, ale właściwie to każdy człowiek jest indywidualnością i świat odbiera po swojemu tu niema norm i reguł.
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 12-04-2008, 8:55    

Odkąd zacząłem rzeźbić, tracę poczucie czasu. Zasiadając do drewna, pochłania mnie ono całkowicie. Ale są też takie dni, że na dłuta i drewno nie chce mi sie spojrzeć. Wiem, że to mija, że to kwestia dwóch, najwyżej trzech dni, ale tak jest :!: przynajmniej w moim przypadku. Właśnie w takich dniach pakuję wędki i znikam w szuwarach, lub leśnych wertepach :mrgreen: W związku z tym wszelkie prace w obejściu, na działce i wokół domu staram się wykonać wcześniej zanim wejdę do pracowni :lol: .
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
 
 
Kulka 
aktywny forumowicz


Dołączyła: 29 Sty 2009

Skąd: tarnów
Wysłany: 12-02-2009, 3:40    

O jak to miło przeczytać,że nie jestem sama zagubiona w czasie...generalnie to mi brakuje snu..bo żeby móc coś porzeźbić...czy jakieś zlecenie plastyczne uskutecznić, :-( ..zarywam nocki..a potem podkrążone ocki...i cały dzień potem do góry nogami :-D ...no tak to jest w świecie odstających od normy..hi hi. :-D :-D :-D ale najważniejsze ,że szczęśliwym się jest ,nie mam jeszcze recepty jak to usprawnić...tzn. mam..tylko narazie w proszku..hi hi..tymbardziej,że moja praca zawodowa..odbywa się w dziwnych godzinach..od 10-14..i od 18-22..dzień rozbity...no a jak się zasiądzie nad rzeźbą no to trudno odrywać się co chwilkę....a tu córy ukochane dwie ,co prawda duże ale i problemy bywają i ugotować coś trzeba..i koty i pies...ha ha ..tak że do każdej doby przydałoby się jeszcze dodatkowe 24 godziny :-D :-D :-D ..pozdrawiam
_________________
Bóg śpi w kamieniu,oddycha w roślinie,śni w zwierzęciu,budzi się w człowieku...
 
 
Rav 
aktywny forumowicz

Imię: rafał
Nazwisko: budnik
Dołączył: 18 Cze 2008

Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 13-02-2009, 6:32    

Powiem, że to samo odczuwam co Gotfryd... Nie mogę się czasem oderwać
od dłut a to znów nie mogę na nie patrzeć(choć rzadko tak bywa) :)
Co do nocek Kasiu- uwielbiam pracować w nocy.. Nie mam z tym wielkich problemów bo snu mi 3 godziny starczą na dobę. Gorzej jednak jak ich w ogóle nie ma- w odczuciu innych
wtedy lewituję :-D
 
 
 
kormoran
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 13-02-2009, 9:08    

  
 
 
HaSaKi 
aktywny forumowicz


Dołączył: 15 Paź 2007

Skąd: Świdnica
Wysłany: 14-02-2009, 2:14    

Buahahahahahahaah. Ja rzeźbie od rana do nocy, najlepiej MI się pracuje nocą przy otwartej butelce whisky :mrgreen: zarwane nocki, już nie pamiętam kiedy ostatni raz położyłem się spać przed 2 w nocy :mrgreen: W prawdzie z rzeźbienia żyję, ale uwielbiam tworzyć. nie mogę wytrzymać jak parę dni nie trzymam dłuta w rękach, chodź bywają dni, że jak pomyśle tylko o dłubaniu to mnie... A z resztą co wam będę "gadał" każdy z NAS ma to samo tylko inaczej na to patrzy :mrgreen: Pozdrawiam nocne marki.
_________________
Pracownia Artystyczna "The Art of Sculpture" Przemysław Zdziech ZAPRASZAM
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 14-02-2009, 9:10    

Chyba nie powiem nic nowego :-D ja z racji tego, że na codzień niestety pracuję twórczo księgowo, tylko wieczorowo mogę oddać się pasji rzeźbowej. Ale jak swojego czasu rzesze elity niepracującej zasilałam, to prawie że do rana z drewnem sobie gadałam :mrgreen: . Z natury jestem "nocnym markiem"..niestety, księgowa praca weterynarzowa przymusza mnie niejako do nocy przesypiania :-P
A z drewnem jest różnie..czasem rzeczywiście popatrzę, postukam, znów popatrzę..i drewno chwilowo idzie ad akta. A czasem jak dorwę się do stukania, to mogłabym tak sobie dłutkować do samego rana bez opamiętania :mrgreen:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
Zeno_St 
aktywny forumowicz


Imię: Zenon
Nazwisko: Stańko
Dołączył: 15 Sty 2010

Skąd: Rybnik
Wysłany: 13-03-2010, 10:37    

Witam wszystkich!!!Poza tym co napisaliście ja mam tak że niekiedy jak zacznę rzeźbić to wszystko mi wychodzi jak z płatka i wtedy nie wiem kiedy minie dzień ,a żona nie może mnie się dowołać na posiłki.Ale są takie dni że co bym nie ruszył wszystko jest źle nic nie wychodzi i wszystko idzie jak po grudzie.Z doświadczenia wiem, nie należy tak siedzieć i mnożyć błędy tylko trzeba zająć się czym innym; spacer,prace przydomowe itp.Niestety nie możesz tego zrobić gdy rzeźbisz na zamówienie i masz ograniczony czas,ale możesz na chwilę odejść od roboty , z nadzieją że będzie dobrze jak wrócisz.Czyli można powiedzieć "MUSISZ MIEĆ WENA" POZDRAWIAM!!! :-D :-D :-D
_________________
Zeno_St NIE BÓJ SIĘ IŚĆ POWOLI,OBAWIAJ SIĘ TYLKO STANIA W MIEJSCU....
 
 
szaman 
aktywny forumowicz


Imię: Zbigniew
Nazwisko: Błoński
Dołączył: 21 Sty 2010

Skąd: Łódź
Wysłany: 16-03-2010, 10:28    

Witajcie. :-D
Widzę,że nie jestem jedyny w tych zmaganiach człowiek - drewno.Ja z reguły do dyspozycji mam weekendy dopóki,dopóty nie nadejdzie wiosna i ruszę na działke troche porybaczyć.Wierzcie mi ,że ta magia tworzenia z kawałka drewna czegos co moze przypominać postać,zwierze i inne żyjące stworzenia niejednego bez tej pasji wprowadza z zdumienie.
Wracam z pracy ok 17 obiad 20 min wytchnienia , rozkładam folie i dłutka ruszaja do pracy.I tak do 21.Nawet gdy leżałem ostatnie dni z goraczka wziałem deskę lipowa i kreśliłem szkic nastęnej maski.Najgorsze jest to ,że mam niewiele powierzchni do swojego hobby( jak to w blokowisku) i muszę tak starać sie by nie naśmiecić na dywan czy kanapę-wtedy mała " dyskusja".Obniża to oczywiscie zasieg pracy i trzeba być trochę " skulonym"
Pochłonęło to mnie z "kopytami".Mimo wszystko cieszę sie ,że już mam prawie pół ściany ze swoimi pracami,a jak braknie miejsca to jest jeszcze działka ,a na jednej ze ścian w salonie specjalny kącik z wojaży.To mnie rajcuje i oby w tym " nałogu' wytrwać jak najdłużej. :lol:
Pozdrawiam. :-D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone