Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
Klejenie
Autor Wiadomość
Amator
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 28-01-2008, 4:14    Klejenie

Jak w temacie ....
Czyli czym i jak sklejać drewno aby uzyskać pożądane gabaryty do projektu...
(chodzi mi o doklejanie w celu uzyskania efektu 3D gdzie brakło np. ucha itd...)
Proszę o w miarę szczegółowe dane i czasy wiązania.... ściskania....
Czy można mieszać gatunki drewna ?? ... inne nie wymienione problemy związane z tematem ...
  
 
 
Zabłocki Łukasz 
aktywny forumowicz


Imię: Łukasz
Nazwisko: Zabłocki
Dołączył: 29 Lip 2007

Skąd: Lututów
Wysłany: 28-01-2008, 5:31    

to już jest wolna amerykanka :mrgreen:

- kleje są różne, ja najbardziej lubię Rakol, polimerowy wodny itp,
tzn rozpuszczasz go wodą, możesz rozrzedzić, ale jak zaschnie to już sie nie roztopi, w przeciwieństwie do Wikolu. No i Rakol schnie dużo, dużo szybciej od Wikolu któremu zalecało sie chyba w pokojowych warunkach 24h.
jeśli dobrze dociśniesz jakiś element to będzie widać spoinę kleju więc jak już to po zaschnięciu ją później musisz ładnie odciąć dłutkiem by nie było tego za wiele widać.
Gdy już coś odłupiesz, obłamiesz itd to musisz brać pod uwagę że drewno ma już swoją barwę, np jeśli masz ludzika z lipy a dokleisz mu łapę z brzozy czy sosny to będzie widoczna różnica, a jak pojedziesz po tym lakierem albo pokostem to już takie różnice wyjdą że głowa mała :-P .

znowu co do łatania ubytków to jest rożnie, samemu możesz zrobić sobie szpachle którą załatasz dziury choćby mieszając klej z trocinami czy mączką drzewną jaka powstaje choćby z pod szlifierki, jednakże spoina kleju jest raczej nie do zamalowania bejcą,

oprócz tego można w sklepie kupić różne szpachle akrylowe do tego celu ale one też nie dają sie zamalować bejcą, słyszałem nawet o specjalnych silikonach w sklepach artystycznych.

Krótko mówiąc kombinatoryka Bracie!!!!!!!! :mrgreen:
_________________
- koniec świata...?
mało prawdopodobne,
ale nadzieja nic nie kosztuje
 
 
 
Amator
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 03-02-2008, 4:58    

Może dokładniej sprecyzuje pytanie :

Mamy już pierwsze ciosy wykonane i niestety okazuje się że ucha czy nosa braknie i co wtedy dokleić kawałek ?? czy jakieś sztuki inne wyprawiać ??
Mieliście takie przygody ?? i jak się skończyły ??

Oczywiście mówimy o pracy w pieńku bo może z tym różnie być ...
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
  Wysłany: 03-02-2008, 7:07    Doklejanie ubytków

Rzeźbiarz, przed rozpoczęciem pracy powinien przemyśleć całą rzeźbę, od początku do końca. On musi ją widzieć w trójwymiarze. Nie dość że widzieć odpowiednie proporcje, to jeszcze wyraz twarzy, rąk, szaty. Nie może mu zabraknąć drewna np. na nos, ucho. Ale początkującym rzeźbiarzom może się coś takiego przydażyć. :roll:

Przy wykonywaniu rzeźb przestrzennych, gdzie niektóre elementy są odstające, zawsze się je dokleja. Na przykład ręce Chrystusa na krzyżu. A to ze względu na oszczędność materiału.

Zdarza się jednak, że trzeba dokleić inne mniej odstające elementy. Trafiają się też wady drewna, dziury, pęknięcia i inne ubytki, które trzeba wypełnić. W konserwacji rzeźb, renowacji mebli stylowych jest to podstawowa rzecz.

Uzupełnienie drewna na rzeźbie czy meblu nie powinno być widoczne. Nikt nie powinien tego nawet zauważyć. Żeby tak zrobić należy:

1. Dobrać kawałek drewna tego samego gatunku, koloru i układu słojów. Zawsze troszkę większy, niż element brakujący, który będziemy chcieli wystrugać.

2. Dopasowujemy kawałek drewna słojami, dokładnie, do miejsca ubytku, tak aby słoje jednej części i drugiej zlały się ze sobą pod każdym względem. Korzystamy z piły płatnicy, lub grzbietnicy. A najlepiej z piły japońskiej. Ważne jest jeszcze aby druga powierzchnia doklejanego kawałka drewna, ta na zewnątrz była też płaska i w miarę równoległa. Żeby łatwo można było założyć później ścisk.

3. Miejsce na rzeźbie do którego będziemy doklejać należy wygładzić, wyprowadzić jak najbardziej płaską powierzchnię. Pierw dłutem płaskim, nożem szewskim, następnie papierem ściernym na szkle (kawałku szyby w kształcie prostokąta).

4. Tak samo wyprowadzamy płaską powierzchnię na kawałku drewna, który będziemy doklejać.

5. Jeśli już obie powierzchnie przylegają do siebie idealnie, jak dwie kartki papieru, przecieramy je kilka razy (wystarczy dwoma ruchami, na krzyż) delikatnie papierem ściernym granulacji 40, na szybce.

6. Na obie powierzchnie nakładamy klej i równo go rozprowadzamy na całych obu powierzchniach. Może być Rakol. Ja używam, i polecam innym, klej Soudal zwykły a do bardziej skomplikowanych klejeń Soudal poliuretanowy. Od momentu nałożenia kleju musimy się już śpieszyć z dalszą robotą.

7. Przykładamy obie powierzchnie do siebie, mocno, aż się unieruchomią. Trzymając je samemu, albo przy pomocy kogoś, zakładamy ścisk stolarski (lub ściski) i dokręcamy, aż nadmiar kleju wyciśnie się na zewnątrz. Uważamy żeby nie nastąpił jakiś poślizg. Dawniej rzeźbiarze, tam gdzie nie można było zastosować ścisków używali powrozów, zakręcając je na mocnych kołkach. Teraz są specjalne taśmy ściągające, używane powszechnie przez transportowców. Przy bardzo skomplikowanych klejeniach przybija się drewno kilkoma gwoździami. Podczas doklejania elementów zabytkowych rzeźb używa się jako podkładów woreczków z piaskiem. Ale to już wyższa szkoła jazdy.

8. Czekamy kilka godzin aż klej zaschnie zupełnie, ten widoczny (wyciśnięty) na zewnątrz.

9. Odkręcamy ścisk i sprawdzamy czy wszystko jest OK.

10. W doklejonym drewnie wykonujemy nosek, dłoń, fragment szaty, czy co tam trzeba było. I pies z kulawą nogą nawet nie jest w stanie zauważyć czy było coś doklejane.

Reasumując, przy klejeniu i flekowaniu drewna najważniejszą rzeczą jest dopasowanie słojów, dopasowanie płaszcyzn, i dokładne równe ściśnięcie. :!:

Rodzajów klejenia, sposobów, technik jest bardzo wiele. Ja w swoich pracach rzeźbiarskich i konserwatorskich stosuję około 20 różnych technik. Ta którą podałem powyżej jest jedną z nich. Najbardziej prosta, wykonalna dla każdego poczatkującego rzeźbiarza. 8-)
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 03-02-2008, 11:23    

Panie Benedykcie, mam zamiar wykonać płaskorzeźbę o wymiarach około 80 X 60 cm i chciałbym, aby wyglądała, jak obraz. Czyli rama i wyrzeźbiony motyw. Czy powinienem od razu kleić całą płaszczyznę, czy raczej etapami :?: Jeśli by Pan mógł, bardzo bym prosił o kilka słów na ten temat.
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
  Wysłany: 04-02-2008, 8:42    Blat na płaskorzeźbę

Panie Gotfrydzie, płaskorzeźba o wymiarach 80 x 60 cm to bardzo mały format, żeby nie powiedzieć malutki. Deski na takie i większe płaskorzeźby zawsze klei się przed rozpoczęciem pracy. Nie praktykuje się czegoś takiego jak klejenie etapami. Nie bardzo rozumiem nawet o co panu chodzi. To płaskorzeźby długości co najmniej 6 m i wysokości co nakmniej 3 m można wykonywać etapami. Jak np. pan Papina wykonuje swoją Bitwę pod Grunwaldem wg obrazu Jana Matejki. On tam ma format chyba 15 x 5 m. Ale i w takich przypadkach najlepiej jest od razu widzieć całość i całość jednocześnie komponować. :-/

Proponuję panu przygotować sobie deskę, w formie blatu. klejonego dokładnie, z brusów np. 5 lub 7 cm grubości i ok . 20 cm szerokości, wygładzoną z jednej i drugiej strony. Należy pamiętać, żeby nie kleić tych brusów na tzw. obce pióro, czy na zakładkę, gdyż potem podczas wcinania się głębiej w drewno pokażą się brzydkie powierzchnie. Kleić dwie gładkie powierzchnie. Tylko w przypadku dużych formatów, z tyłu, na plecach umieszcza się listwy dębowe, wpuszczając je dość płytko metodą na "jaskółczy ogon". Żeby wielka płaszczyzna blatu nie deformowała się.

I jeszcze jedno. Jeśli ta płaskorzeźba ma mieć ramy to proszę zostawić wokół margines ok . 2 cm. Nie rzeźbić do samej krawędzi deski. Chodzi o to, żeby potem rama nie zasłaniała, nie nachodziła na płaskorzeźbę, bo to brzydko wygląda.

To tyle co chciałbym panu podpowiedzieć. Powodzenia w rzeźbieniu, panie Gotfrydzie. :-D 8-)
 
 
darek79r19 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Lip 2007

Skąd: śląsk
Wysłany: 04-02-2008, 11:12    

Ja dodam od siebie tylko tyle, by rame do płaskorzezby wykonać najlepiej z tego samego gatunku drewna, ponieważ przy zmianie wilgotności i temperatury drewno pracuje i może się zdarzyc (mi sie zdrarzyło), że ślicznie dopasowana rama odstawała od płaskorzeźby tylko dlatego, że inny gatunek drewna inaczej zareagował po przeniesieniu całości w cieplejsze miejsce. Druga sprawa, to proponuję nie mocowac ramy "na sztywno", tylko tak, by był mały margines tolerancji i miejsca. Tu przytoczę kolejny mój przypadek, kiedy to zamocowałem zbyt sztywno rame lustra do tafli lustra i podczas przewozenia zimą kiedy drewno skurczyło się na mrozie rama pękła.
 
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 04-02-2008, 4:57    

Dziękuję panie Benedykcie. O to mi właśnie chodziło. Wiem, że do dzieła pana Papiny jest to ziarnko maku, ale ...... i artysta ze mnie nie ten format co pan Papina :mrgreen: A swoją drogą to chciałbym to dzieło pana Papiny zobaczyć na żywo. Fotki które widziałem robia wrażenie, niesamowite. Pozdrawiam
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 04-02-2008, 6:45    

Dobra rada Darka
Nie wolno Ramy kleić z włożoną tam płaskorzeźbą. Rama pracuje inaczej i ten kawałek sklejonego blatu inaczej, musi być tolerancja i rzeźba ma być na sucho włożona w ramę.
Rożni rzeźbiarze kleją swoje blaty, chodzi mi o kierunek słoi, ja zawsze ustawiam to w pionie, ale przeważnie wykonuję jakieś płaskorzeźby, być może do jakiś rzeźb typu winogrona czy tam gdzie niema ludzkich twarzy można to kleić aby słoje były w poziomie, ale na to też trzeba zwrócić uwagę co się chce wykonać i jakie ułożenie słojów było by lepsze. Deski nie muszą być jednakowe na 20 cm, mogą być różne wymiary , ale trzeba trochę dopasować aby słoje się jakoś zgrywały no i dobrze jakby się udało je posklejać podobnie jak jest to na zdjęciu. Tylko tam są dwie warstwy a tobie potrzebna jest tylko jedna warstwa
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
  
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 04-02-2008, 9:22    

Dodam tylko, że rama będzie elementem płasorzeźby i będzie stanowić jedną całość z wyrzeźbionym "obrazem".
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 05-02-2008, 7:53    

Na zdjęciu jest przykład sklejenia desek w pionie. Grubość desek to 5 cm, ale pierwszy plan , czyli te z brzegu dwie postacie, dzban i te jadło było doklejone wraz z tym całym obramowaniem i w związku z tym zaoszczędziłem materiał jak i mniej sie napracowałem z tym wydłubaniem. Pamiętać trzeba, że całe te obramowanie kleiłem również słojami w pionie. Te górne obramowanie łatwiej by było przykleić wzdłuż, ale listwa mogłaby się odkleić, powstawać mogą naprężenia pracy drewna. To też jest jakby rama z rzeźbą, ale bardzo skromna , gdyż ramy robię prawie w tej samej wartości co rzeźba.



Co do pytania Amatora to powiem tak , jeśli miałbym zamiast tej Ostatniej Wieczerzy zrobić na przykład akwarium z pływającymi rybkami, to z pewnością deski słojami posklejałbym w poziomie aby podkreślić tą wodę no i to, że one pływają w poziomie.
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
  
 
 
darek79r19 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Lip 2007

Skąd: śląsk
Wysłany: 05-02-2008, 3:22    

Ja dodam od siebie, ze klejenie bez przekładania słojów sprzyja wygieciu się blatu, nawet, jesli płaskorzeźba ma około 80 cm szerokosci, wygiecie takie może byc bardzo widoczne...
Ostatnio zmieniony przez rzezba 05-02-2008, 8:40 , w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
nemorino 
aktywny forumowicz

Imię: Edward
Nazwisko: Liszczyk
Dołączył: 25 Sty 2009

Skąd: Śląsk
Wysłany: 14-01-2013, 9:53    

Ostatnio przeczytałem - bardzo dobrą - książkę "Sztuka rzeźbienia w drewnie" autorstwa Josepmaria Cami. Znalazłem w niej m. in. radę, żeby początkujący zaczynali strugać w desce, potem należy sklejać sobie deski w bloki a najbardziej zaawansowani mogą w końcu spróbować swoich sił w klocu/pniu.
No to ja cały czas zaczynałem od końca! Do tej pory bowiem próbowałem wyłącznie w takich okrąglakach. A przecież nie jestem zaawansowany - no chyba że wiekiem.

Podobno chodzi o to, że taki kloc nierównomiernie schnie, skrywa w sobie brzydkie niespodzianki i tak dalej. Ostatnio faktycznie wyrzuciłem trzy mocno zaczęte prace bo dotarłem do takiego gąbczastego miejsca, że nie dało się tego niczym strugać.

Co sądzicie o takim podejściu? Podzielacie ten pogląd? Widzę, że większość z Was tnie w klocach, ale jesteście zaawansowani par excellence. Czy w takim razie zaczynaliście w deskach - pojedynczych i klejonych? Mógłbym kupić parę desek na próbę, ale w tartakach i u stolarzy są dębowe albo jesionowe. Szlachetne gatunki, ale twarde. Nie na moje chińskie dłutka i nikłe umiejętności. A lipowych desek jeszcze nie spotkałem.
_________________
Wszystko jest trudne, nim stanie się proste
 
 
PiotrMat 
oglądacz

Imię: Piotr
Nazwisko: Mataczyński
Dołączył: 05 Sie 2014

Skąd: wlkp
Wysłany: 08-08-2014, 6:54    Aniołek

Witam, Jestem zupełnie początkującym , ale pierwszą pracą jaką wykonałem to z kloca wystrugałem aniołka, i szukam tej pozycji książkowej , "Sztuka rzeźbienia w drewnie" ale nie ma wznowienia tej książki a ostatnio wydana była w 2008 roku,

Kiedyś koledzy z forum opisywali że milei na płytach DVD wiele ciekawych pozycji książkowych, ale
pewnie to było już dosyć dawno, więc będzie ciężko też prosić starych forumowiczów o pomoc i dostęp do tej literatury.

Gdyby ktoś mógł pomóc z góry dziękuję.

pozdrawiam
PiotrMat
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 10-08-2014, 11:21    

Hejka :) "sztukę rzeźbienia w drewnie" można jeszcze trafic na allegrze..przynajmniej można było :) niestety, ja na innych nośnikach niczego nie posiadam..ale mam nadzieję, że forumowicze, którzy coś posiadaja..się odezwą :)
Pozdrówka..hejka
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone